Bezpieczne wakacje nad wodą – statystyki utonięć i apele służb

Letnie miesiące to czas wypoczynku nad jeziorami, rzekami i morzem, ale niestety co roku wiążą się też z tragicznymi wypadkami utonięć. Polska należy do krajów o najwyższej liczbie utonięć w Europie – wciąż notujemy kilkaset ofiar rocznie.

Letnie miesiące to czas wypoczynku nad jeziorami, rzekami i morzem, ale niestety co roku wiążą się też z tragicznymi wypadkami utonięć. Polska należy do krajów o najwyższej liczbie utonięć w Europie – wciąż notujemy kilkaset ofiar rocznie. Tylko w ciągu jednego miesiąca wakacji potrafią zginąć dziesiątki osób. Dla zobrazowania: w lipcu 2025 roku utonęły w Polsce 52 osoby. Każda z tych liczb to ludzka tragedia, której często można było zapobiec poprzez przestrzeganie podstawowych zasad bezpieczeństwa. Policja i Rządowe Centrum Bezpieczeństwa od lat prowadzą akcje informacyjne i ostrzegawcze, by zmniejszyć tę smutną statystykę.

Dlaczego dochodzi do utonięć?

Analizy pokazują, że najczęstszymi przyczynami wypadków nad wodą są brawura, brak umiejętności pływackich i alkohol. Wielu tragicznych zdarzeń można by uniknąć, gdyby wypoczywający wybierali strzeżone kąpieliska i stosowali się do poleceń ratowników WOPR. Niestety, nadal zdarzają się osoby lekceważące czerwone flagi i zakazy kąpieli – wchodzą do wody przy silnych prądach lub wysokiej fali. Inni skaczą na główkę do nieznanej wody, co kończy się dramatem. W ubiegłym roku (2024) w okresie wakacji utonęło 189 osób, z czego w 31 przypadkach przyczyną bezpośrednią był alkohol. Alkohol upośledza ocenę sytuacji, odbiera siły i refleks – niestety wciąż około 20–25% ofiar utonięć to osoby nietrzeźwe. Wydawałoby się, że świadomość zagrożenia rośnie, lecz dane nie są jednoznaczne – po nieco lepszym roku 2022 (168 utonięć latem) przyszedł gorszy 2023 (192 ofiary). Tegoroczny bilans dopiero powstanie, ale już wiadomo, że jest daleki od zera.

Mapa utonięć i ostrzeżenia RCB

Od kilku lat Policja prowadzi specjalną mapę utonięć aktualizowaną codziennie w wakacje – zaznacza na niej każde miejsce, gdzie doszło do utonięcia. Ku przestrodze, mapa jest dostępna publicznie i pokazywana w mediach. Również RCB, gdy prognozy wskazują na upały i wzmożony wypoczynek nad wodą, wydaje komunikaty przypominające o ostrożności. Często w kanałach informacyjnych RCB pojawia się apel: „Pływaj tylko w miejscach strzeżonych, nie wchodź do wody po alkoholu, załóż kapok na łodzi”. W te wakacje co kilka dni słyszeliśmy doniesienia o kolejnych utonięciach – we wszystkich grupach wiekowych. 29 lipca tragicznie utonął np. 55-letni mężczyzna w Mielnie, pomimo szybko podjętej reanimacji przez ratowników. Kilka dni wcześniej w innym regionie ofiarą była nastolatka kąpiąca się w niedozwolonym miejscu w rzece. Każdy taki wypadek to sygnał alarmowy.

REKLAMA

Działania prewencyjne

Służby ratownicze i administracja podejmują wielotorowe starania, aby zmniejszyć liczbę utonięć. Na popularnych kąpieliskach zwiększana jest liczba ratowników WOPR w weekendy. Prowadzone są kampanie edukacyjne, np. MSWiA co roku latem organizuje akcję „Kręci mnie bezpieczeństwo nad wodą”, podczas której ratownicy uczą zasad pierwszej pomocy nad wodą i rozdają materiały informacyjne. Ponadto policja wodna patroluje akweny – upomina żeglarzy bez kapoków, sprawdza trzeźwość sterników. W niektórych powiatach wprowadzono nawet tymczasowe zakazy kąpieli w niestrzeżonych miejscach podczas upałów – trudne do wyegzekwowania, ale mające wymiar symboliczny.

RCB rozważa w przyszłości wykorzystywanie systemu Alert RCB również do ostrzegania przed niebezpiecznymi warunkami nad wodą. Przykładowo, gdy spodziewane są silne burze nad dużymi jeziorami mazurskimi, można by wysłać SMS do turystów żeglujących w regionie z ostrzeżeniem przed nagłym załamaniem pogody. Podobnie nad morzem – alert mógłby informować plażowiczów o zakazie kąpieli z powodu silnego wiatru i wysokich fal, co obecnie komunikowane jest głównie poprzez flagi i megafony na plaży. Takie pomysły są analizowane, ponieważ technologia cell broadcast daje możliwość dotarcia do konkretnej strefy z komunikatem.

Przypomnienie zasad – to może uratować życie. Służby zgodnie podkreślają kilka fundamentalnych reguł:

  • Kąpiemy się tylko w miejscach dozwolonych, strzeżonych przez ratowników. Dzikie kąpieliska kryją nieznane niebezpieczeństwa (wirujące głębiny, zatopione przedmioty, nagłe uskoki dna).
  • Nigdy nie wchodzimy do wody po alkoholu ani innych używkach. Nawet jedno piwo znacząco obniża sprawność i ocenę sytuacji – lepiej pływać na trzeźwo.
  • Dzieci zawsze muszą być pod opieką osoby dorosłej – utonięcia maluchów często zdarzają się w chwilę nieuwagi opiekunów. Dziecko powinno mieć na ramionach rękawki lub kamizelkę wypornościową, jeśli nie potrafi dobrze pływać.
  • Skoki do wody tylko w miejscach do tego przeznaczonych. Absolutnie zabronione jest skakanie na głowę w nieznanych zbiornikach – to prosta droga do urazów kręgosłupa i utonięcia.
  • Korzystając ze sprzętu wodnego (łódki, kajaki, rowery wodne) zawsze zakładamy kamizelkę ratunkową, niezależnie od umiejętności pływackich.
  • Obserwujemy pogodę. Gdy zbliża się burza lub nadciąga zmrok, należy jak najszybciej wyjść z wody. Nagła zmiana warunków bywa zabójcza – wiele wypadków wydarza się tuż przed burzą.

Tylko w lipcu tego roku służby odnotowały kilkaset niebezpiecznych incydentów nad wodą – od utonięć, po akcje reanimacyjne uratowanych w ostatniej chwili. Dzięki czujności ratowników i świadków udało się uratować wiele osób. Jednak wciąż zbyt wiele istnień ludzkich pochłania woda. Każdy z nas, kto wybiera się popływać, powinien pamiętać, że żywioł nie wybacza błędów. Policja przypomina wymowne hasło: „Przepisy nie są po to, by psuć zabawę – one ratują życie”. Oby te słowa zapadły w pamięć i sprawiły, że z każdym rokiem tragicznych pinezek na mapie utonięć będzie mniej.

Zadbaj o swoją wiedzę z zakresu bezpieczeństwa, bądź przygotowany!

Zapisz się do naszego newslettera i otrzymuj aktualne poradniki, analizy oraz informacje o szkoleniach i wydarzeniach związanych z ochroną ludności i bezpieczeństwem.
REKLAMA