Na szczycie NATO w Hadze (czerwiec 2025) państwa sojuszu przyjęły nowe zobowiązanie inwestycyjne, które zakłada stopniowe osiągnięcie 5% PKB rocznie do 2035 r. na cele obronne i okołobronne. Co kluczowe z perspektywy ochrony ludności, uzgodniono, że w tej puli co najmniej 1,5% PKB ma służyć odporności cywilnej i infrastrukturze krytycznej, a minimum 3,5% PKB – twardym zdolnościom wojskowym. Formalne potwierdzenie zawiera deklaracja przyjęta w Hadze oraz analizy ośrodków badawczych.
Co to znaczy w praktyce dla państw NATO (i UE)?
- Budżety wieloletnie. Zapis 5% oznacza odejście od „nadganiania w kryzysie” na rzecz stałej ścieżki wzrostu, w której inwestycje cywilne i wojskowe rosną równolegle.
- Cywilna odporność awansuje do „twardej” kategorii bezpieczeństwa. Wprost wskazany 1,5% PKB ma trafić na osłonę infrastruktury krytycznej, łączność państwową, obronę cywilną, zdolności CBRN, logistykę, zapasy i odbudowę – a więc filary ciągłości państwa w kryzysie.
- Standaryzacja i interoperacyjność. Rosnące wydatki mają być skorelowane z jednolitymi standardami NATO (od planów OC, przez łączność, po ćwiczenia z zarządzania konsekwencjami). Deklaracja otwiera drogę do twardszych benchmarków i audytów zdolności.
Konsekwencje dla ochrony ludności:
- Łączność i ostrzeganie. Priorytetem staje się bezpieczna, redundantna łączność państwowa (radiowa, komórkowa, satelitarna) połączona z systemami alarmowania ludności i odpornością energetyczną węzłów.
- Schrony i zapasy. Wspólny mianownik dla Europy Północnej i Środkowej: modernizacja schronów, rozwój składnic kryzysowych oraz rezerwy medyczne/CBRN.
- Ćwiczenia cywilno-wojskowe. Więcej wspólnych epizodów typu „whole-of-government”, łączących ratownictwo, wojsko, administrację i sektor prywatny (np. porty, energetyka).
Haga 2025 przesuwa ochronę ludności z roli „miękkiego dodatku” do strategicznego filaru bezpieczeństwa. Dla krajów takich jak Polska oznacza to uzasadnienie długiego cyklu inwestycji OC i ułatwienie ich finansowania z krajowych i sojuszniczych źródeł.
